Latem większość firm usługowych ma inne priorytety niż strona internetowa. Sezon, urlopy, bieżąca obsługa klientów – strona schodzi na dalszy plan, nawet jeśli od dawna nie spełnia swojej roli. We wrześniu ten wzorzec się odwraca. Firmy wracają do planowania, a razem z nim wraca pytanie, które latem łatwo odłożyć: czy strona, którą mam, jeszcze mi służy?
Jesień nie jest oczywiście najlepszym momentem na zmianę strony dla każdej firmy. Dużo zależy od branży, sezonowości usług i zakresu planowanych zmian. Jest jednak dobrym momentem, żeby przyjrzeć się stronie i jeśli rzeczywiście wymaga przebudowy, rozpocząć prace z odpowiednim wyprzedzeniem.
Koniec roku to naturalny moment podsumowań
Firmy usługowe często planują budżety i działania na kolejny rok w czwartym kwartale. Strona internetowa, jako inwestycja, której efekty nie pojawiają się od razu, łatwiej znajduje miejsce w planach, gdy jest zaplanowana z wyprzedzeniem, a nie wymuszona nagłą potrzebą.
To ma znaczenie również ze względu na termin realizacji. Zmiana strony internetowej nie kończy się na przygotowaniu projektu graficznego. Trzeba przeanalizować ofertę, ustalić strukturę strony, przygotować lub uporządkować treści, zaprojektować poszczególne elementy, wdrożyć stronę i zadbać o jej podstawową optymalizację. [link] Na tym jednak praca się nie kończy. Po uruchomieniu warto dać stronie czas na zebranie pierwszych danych, sprawdzić, jak zachowują się użytkownicy i jak zmienia się jej widoczność, a następnie wprowadzić potrzebne poprawki.
Rozpoczęcie prac jesienią daje więc większą szansę na przygotowanie strony przed okresem, w którym będzie najbardziej potrzebna.
Sezonowość ma znaczenie, ale każda branża ma swój rytm
Nie każda firma ma taki sam sezon. Dla jednych jesień oznacza wzrost zainteresowania usługami, dla innych najważniejsza będzie wiosna albo lato. Dlatego nie warto zakładać, że każda strona powinna zostać zmieniona właśnie jesienią.
Warto natomiast sprawdzić, kiedy potencjalni klienci najczęściej szukają danej usługi i ile czasu potrzeba na przygotowanie nowej strony.
W wielu branżach jesień oznacza powrót do tematów odkładanych latem. Klienci wracają do planowania remontów, usług specjalistycznych, spraw związanych z firmą czy domu. W innych branżach wzrost zainteresowania może pojawić się dopiero kilka miesięcy później.
Jeśli strona ma wspierać firmę w okresie większego zainteresowania jej usługami, nie warto czekać z jej przebudową do momentu, kiedy ten okres już się rozpocznie.
Google też potrzebuje czasu
Nowa strona nie zaczyna automatycznie pojawiać się wysoko w Google w dniu publikacji. Należy zadbać o jej podstawową optymalizację SEO.
Jeśli dotychczasowa strona ma problemy ze strukturą, treścią albo widocznością, ich poprawa również wymaga czasu. Google musi ponownie odwiedzić i zinterpretować zmienione strony, a sama witryna potrzebuje czasu, żeby zacząć budować widoczność na nowe lub lepiej dopasowane zapytania.
Dlatego przebudowę strony warto planować nie tylko pod kątem momentu jej uruchomienia, ale również tego, kiedy ma zacząć wspierać firmę w pozyskiwaniu klientów.
Jeżeli firma wie, że najważniejszy dla niej okres przypada na wiosnę, rozpoczęcie prac jesienią może mieć więcej sensu niż czekanie do marca i rozpoczynanie wszystkiego od początku.
Zmiana strony to proces, nie jednorazowe zdarzenie
Dobrze zaprojektowana strona nie powstaje w tydzień. Analiza oferty, ustalenie struktury, projekt, przygotowanie treści, wdrożenie i podstawowa optymalizacja SEO – to zwykle kilka do kilkunastu tygodni pracy, zależnie od zakresu projektu i tego, jak przygotowana jest firma.
Do tego dochodzi czas potrzebny na zebranie materiałów, zdjęć, informacji o usługach czy zatwierdzenie poszczególnych etapów.
Zaczynając jesienią, firma ma więc szansę wejść w nowy rok z gotowym narzędziem, zamiast dopiero wtedy zaczynać rozmowy o tym, co właściwie strona ma robić i jak powinna wyglądać.
Trzy pytania zamiast gotowej odpowiedzi
Zanim ktokolwiek zdecyduje się na zmianę strony, warto sobie odpowiedzieć na trzy pytania, zanim w ogóle padnie pytanie o budżet:
1. Czy obecna strona odpowiada na pytania, które faktycznie zadają moi klienci?
Jeżeli użytkownik musi długo szukać informacji o ofercie, cenach, sposobie współpracy czy zakresie usług, problemem może być nie tylko wygląd strony, ale również jej struktura i treść.
2. Czy pojawiam się w Google na frazy, po których potencjalni klienci szukają moich usług - nie tylko po nazwie firmy?
Sama obecność strony w Google nie oznacza jeszcze dobrej widoczności. Warto sprawdzić, na jakie zapytania firma się pojawia, czy są to właściwe zapytania i czy użytkownik po wejściu na stronę rzeczywiście znajduje to, czego szuka. W przypadku firmy działającej lokalnie warto sprawdzić również, czy strona jest widoczna na zapytania związane z miejscowością, w której firma świadczy usługi. W Kielcach konkurencja między firmami usługowymi w wynikach wyszukiwania może być istotnym elementem planowania nowej strony, dlatego już na etapie jej projektowania warto uwzględnić lokalną widoczność. Dowiedz się więcej o tworzeniu stron internetowych dla firm z Kielc.
3. Czy informacje na stronie odpowiadają temu, jak moja firma działa dzisiaj?
Firma może przez kilka lat zmienić zakres usług, grupę klientów, sposób pracy czy sposób obsługi. Jeżeli strona nadal opisuje firmę tak, jak wyglądała kilka lat temu, nawet dobrze zaprojektowany projekt może nie spełniać swojej funkcji.
Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi „nie wiem”, to samo w sobie jest sygnałem, że warto przyjrzeć się stronie bliżej.
Nie czekaj, aż strona stanie się problemem
Zmiana strony internetowej nie powinna być reakcją na moment, w którym witryna całkowicie przestaje działać albo firma zaczyna tracić klientów.
Lepiej potraktować ją jako element planowania rozwoju firmy.
Jesień i początek roku mogą być dobrym momentem, żeby spokojnie sprawdzić, czy obecna strona nadal odpowiada potrzebom firmy, jak wygląda jej widoczność w Google i czego potrzebują użytkownicy.
Nie zawsze odpowiedzią będzie nowa strona.
Ale jeżeli okaże się, że obecna witryna nie odpowiada już temu, czym firma jest dzisiaj, rozpoczęcie prac z wyprzedzeniem pozwala przygotować zmianę bez presji i bez czekania do momentu, w którym będzie już naprawdę potrzebna.